kilka dni mnie nie było - kłopoty w raju ... oczywiście synek zachorował - ta wstrętna angina - jakoś tym razem ciężko to przechodzi, i tak z M gadaliśmy ostatnio że na ostatnich oparach zdrowia jedzie coś długo i chyba wywołaliśmy wilka z lasu, no więc przez to czasu było mało na wszystko co się wokół nas działo - dni się tak szybko kurczyły ...
Wreszcie kumpela stwierdziła ... kobieto weź się ogarnij :-) wrzuciłabyś coś nowego na bloga ... no to się jakoś ogarnęłam - bo aż mi się fajnie zrobiło że ludzie znajomi do mnie na bloga zaglądają :-)
myślałam co tu wrzucić - bo mi się wstyd zrobiło że popadłam w chwile zapomnienia ... myślę że już przygotowania do świąt Bożonarodzeniowych czas powoli zacząć ... a więc żeby było tak świątecznie to może zacznę wierszem ... Haliny Golczowej, który gdzieś kiedyś w radiu usłyszałam ...
CHLEB MIŁOŚCI
A gdy zabłyśnie gwiazda
W błękitnej dalekości.
Będziemy z sobą dzielić
Opłatek – chleb Miłości.
A łamiąc okruch biały,
Wśród nocy świętej ciszy,
Niechaj się serca nasze
Jak dzwony rozkołyszą.
Oto już cud się spełnia,
Już biją w niebo dzwony.
O witajże nam, Jezu,
W Betlejem narodzony.
Rozwarły się niebiosa,
Już kolęd płyną dźwięki:
O witajże nam, witaj,
Jezuniu malusieńki.
Ty, któryś jest Miłością
i Sercem tego świata,
Zagarnij serca nasze
I w Imię Swoje zbrataj.
Niechaj zamilkną swary,
Zawiści, ludzkie złości.
Noc święta, wigilijna...
Dzielmy – CHLEB MIŁOŚCI :-)
A moje lampionik na wysokich obcasach, niech niosą światełko w te święta nam !!!
| Świąteczny ostrokrzew !!! |
| Czerwień "gwiazdy betlejemskiej" !!! |
| Aniołkowo!!! |
do zobaczyska .... :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz