...jest to jedno z ciast które robię bardzo rzadko - bo zawsze na święta wielkanocne i wtedy kiedy spotykam się z koleżanką - na taki babski dzień obgadywanek całego świata - czyli mojego i jej - po prostu seans psychologiczny - co ślinie na język przyjdzie ;-)
A więc prosto z mostu mój
przepis na babkę:
4 duże jaja, 1 szklanka cukru, 1 szklanka mąki pszennej (ja daję mąką Szadkowską), 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej, 20 dag stopionego masła lub margaryny, starta skórka z 1 cytryny, sok z 1/2 cytryny (ja zawsze daję
więcej), 1 1/2 łyżeczki proszku do
pieczenia, 1 cukier waniliowy
Całe jaja ubić z 1 szklanką cukru
na gęstą, puszystą masę. Dodać mąki
wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na końcu wlewać powoli letnie masło, dodać
sok i skórkę z cytryny. Wymieszać delikatnie i wyłożyć ciasto do wysmarowanej
masłem i wysypanej bułka foremki. Piec w 170 st ok. 45 minut.
Cytryny trzeba więcej niż w przepisie, ja dałam z półtorej. No i tak można
posypać po prostu cukrem pudrem, co ja uczyniłam, albo można zrobić mój lukier
- 1 szkl. cukru pudru + 1 żółtko - miksujemy - do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Albo inny lukier np. 2
łyżki gęstej kwaśnej śmietany zagotować. Do gorącej wsypywać ok. 1 szkl. cukru
pudru i mieszać, aby nie było grudek. Wcisnąć trochę soku z cytryny.
To
ciasto mogę z czystym sumieniem polecić każdej kobitce,
nawet co by tu
powiedzieć singlowi pięćdziesięciolatkowi,
którego wreszcie z domu wystawili rodzice i on się bierze za siebie i za święta :-) ;-)
No i tak - nie ma opcji, aby ciasto się nie udało, bo jest super łatwe w wykonaniu. A po za tym jest pyszne i lekkie, o posmaku cytrynowym, wilgotne a jednocześnie puszyste i piecze się bardzo szybko, czyli jest dokładnie takie jak lubię... ;-)
A że smakuje każdemu :-) to niestety musiałam zrobić jedno dla M i jedno dla mnie na babski dzień - więc się tak prezentują - są niskie - bo zrobiłam je z jednej porcji ciasta, którą podzieliłam na dwie foremki.
A oto 1 cała babka - ta nasza na dzisiejszy babski dzień
którego wreszcie z domu wystawili rodzice i on się bierze za siebie i za święta :-) ;-)
No i tak - nie ma opcji, aby ciasto się nie udało, bo jest super łatwe w wykonaniu. A po za tym jest pyszne i lekkie, o posmaku cytrynowym, wilgotne a jednocześnie puszyste i piecze się bardzo szybko, czyli jest dokładnie takie jak lubię... ;-)
A że smakuje każdemu :-) to niestety musiałam zrobić jedno dla M i jedno dla mnie na babski dzień - więc się tak prezentują - są niskie - bo zrobiłam je z jednej porcji ciasta, którą podzieliłam na dwie foremki.
A oto 1 cała babka - ta nasza na dzisiejszy babski dzień
i niestety
już pół drugiej - bo pół zabrał rano M do kawy w pracy :-)
Kiedy piekłam ją wczoraj - byłam sama w domu - M i synka - wytransportowałam na tańce na które w czwartek mój synek chodzi (do wiadomości - instruktorka o nim - niezły łobuziak - a jeszcze większy podrywacz :-p , a jaki tancerz - zobaczy się niedługo ?),
a sama - to oznacza jedno słuchanie muzy na full
a sama - to oznacza jedno słuchanie muzy na full
- a więc oto porcja dawki mojego wczorajszego koncertu !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz