książką - Cesarzowa Orchidea - Anachee Min
kawałkiem marchewkowego ciasta
herbatką z pudełka na herbatkę :-)
Co do książki:
Słowo od wydawcy:
Oparta na faktach historycznych najnowsza powieść Min napisana w stylu słynnych Wyznań gejszy to opowieść o losach jednej z siedmiu oficjalnych żon cesarza Chin Xianfenga. Choć współcześni uważają ją za despotkę, Min przedstawiała ją jako pełną wdzięku i uczuć kobietę, głęboko kochającą kraj i męża, ale nie umiejącą odnaleźć się w świecie coraz bardziej ulegającym wpływom obcych kultur.
Książka podoba mi się bardzo ze względu na drobiazgowe opisy codziennego życia w Zakazanym Mieście. Żony cesarza nie mogły niczego robić własnoręcznie. Nawet myć się. Korzystanie z nocnika również było obudowane ceremoniałem. Dosłownie wszystko podporządkowane było etykiecie, procedurom, ceremonii. Straszne !!!! W najbardziej intymnych chwilach nie mogły być same - nigdy i nigdzie.
Co do ciasta marchewkowego:
Słowa kolegów z pracy:
pyszne ... bardzo dobre .... x 2
mój M - przed zjedzeniem marudził - że zajączek nie jest by jeść marchewkę - a potem zjadł aż 4 kawałki na raz :-)
Składniki na ciasto: 4 jajka, 1 szklanka oleju, 2 szklanki cukru, 3 szklanki mąki, 1 łyżeczka sody, 2 łyżeczki proszku do
pieczenia, 2 ubite szklanki drobno
startej marchwi, 1 łyżeczka cynamonu
krem: 1 kostka masła (200g), 9 łyżek cukru pudru, 1 szklanka zsiadłego mleka
dodatkowo: tabliczka gorzkiej czekolady (lub polewa do ciasta), 3 łyżki wiórek kokosowych
Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy olej i nadal miksując stopniowo dosypujemy mąkę i wiórki marchewki. Dużą prostokątną formę smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto do formy. Pieczemy w 180 stopniach przez około 60 minut (sprawdzamy patyczkiem). Odstawiamy do wystygnięcia. Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem drewnianą kulą do ucierania. Dodajemy po łyżce zsiadłe mleko. Ucieramy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto kroimy na dwa placki i przekładamy kremem. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i smarujemy nią wierzch ciasta. Posypujemy wiórkami kokosowymi i wkładamy do lodówki.
krem: 1 kostka masła (200g), 9 łyżek cukru pudru, 1 szklanka zsiadłego mleka
dodatkowo: tabliczka gorzkiej czekolady (lub polewa do ciasta), 3 łyżki wiórek kokosowych
Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy olej i nadal miksując stopniowo dosypujemy mąkę i wiórki marchewki. Dużą prostokątną formę smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto do formy. Pieczemy w 180 stopniach przez około 60 minut (sprawdzamy patyczkiem). Odstawiamy do wystygnięcia. Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem drewnianą kulą do ucierania. Dodajemy po łyżce zsiadłe mleko. Ucieramy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto kroimy na dwa placki i przekładamy kremem. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i smarujemy nią wierzch ciasta. Posypujemy wiórkami kokosowymi i wkładamy do lodówki.
Ciasto najlepiej przygotować dzień przez podaniem. SMACZNEGO :-)
Co do pudełka na herbatę:
to stoi ono sobie w mojej kuchni :-)
| pudełko zamknięte |
| pudełko otwarte |
Pudełka do herbaty dostępne od zaraz - wolne 2 lawendowe :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz