JARMUŻEM zachwyciłam się stosunkowo niedawno, bo gdzieś w lutym tego roku - choć to bardzo dawne warzywo. Jarmuż ceniony w starożytności, niedoceniany w XX wieku, dziś coraz bardziej zyskuje na popularności.
Na początku naczytałam się o jego cudownych właściwościach.
No i zapragnęłam go skosztować, ale niestety nigdzie nie mogłam go dostać
tzn. w moim mieście, dopiero mój M w realu mi go kupił - całą tackę - ok. 0,5 kg. Wyglądał on niezwykle dekoracyjnie zielony z kędzierzawymi ze sprężystymi liśćmi. Od razu przystąpiłam do produkcji cudownie zielonego soku, ale jakie n było moje zdziwienie, że z ogromnej masy dużych liści - można wyprodukować tylko ¾ szklanki. Do soku dodałam sok z 2 jabłek, bo niestety sok z jarmużu jest w smaku goryczkowaty. Nie od razu polubiłam jarmuż, ponieważ wydał mi się gorzkawy... niezbyt ciekawy jako przysmak.
Stwierdziłam, że przydałoby się mieć taką roślinkę koło domu, więc M wysiał nasionka wprost do gruntu pod folię w maju, liście można było już zrywać w wakacje. Jarmuż rośnie bardziej w górę niż wszerz, taki urok odmiany zapewne... Kto ma kawałek ziemi niech sieje jarmuż bo ciężko go kupić!!! I tak właśnie od wakacji mogę robić sok z własnej hodowli jarmużu. Teraz po pierwszych przymrozkach, liście jarmużu wypadają lepiej smakowo - bo nie mają gorzkiego smaku.
Ja piję ten sok codziennie - taką szklaneczkę jak na powyższym zdjęciu.
Za wikipedią: "Jarmuż to bardzo pożywne warzywo, które ma silne przeciwutleniacze i właściwości przeciwzapalne, przeciwnowotworowe. Jest bogatym źródłem beta-karotenu, witaminy K, witaminy C, luteiny, zeaksantyny, wapnia. Zawiera sulforafan, który zwalcza bakterię helicobacter pylori. Jarmuż jest źródłem żelaza i karotenoidów - witaminy A."
Jarmuż to tradycyjny składnik holenderskich, portugalskich (podstawowy składnik narodowej zupy caldo verde) i brazylijskich potraw, popularny w Niemczech. W południowo-wschodniej Afryce gotowany z kokosowym mlekiem i orzeszkami ziemnymi jako dodatek do ryżu lub kaszy kukurydzianej. Doskonały surowiec do sałatek, podawany na ciepło jak szpinak. W Japonii sok z jarmużu jest znany jako aojiru.
Aojiru ma młodą historię. W czasie drugiej wojny światowej w Japonii panowała bieda i głód. W trosce o zdrowie swojej rodziny, japoński lekarz wojskowy Niro Endo postanowił dodawać do skromnej, rodzinnej diety zielone liście rzodkwi i innych warzyw, które były traktowane wtedy jako odpadki. Zauważywszy dobre skutki, Niro zaczął eksperymentować z sokami z zielonych liści różnych warzyw i zbóż. Wkrótce terapie zielonymi sokami okazały się skuteczne i najprawdopodobniej ratujące życie w przypadku choroby jego syna i żony. Jakiś czas później Niro odkrył, że najbardziej wartościowym składnikiem soków jakiego użył, był jarmuż. W latach 80-tych pewien właściciel japońskiej firmy z branży spożywczej dzięki regularnemu piciu aojiru odzyskał zdrowie po udarze. Jego firma rozpoczęła produkcję aojiru i dziś jest to w Japonii bardzo popularny suplement w formie proszku lub soku o renomie cudownego napoju. Stosowany m.in. jako regenerujące źródło antyoksydantów, w przypadkach alergii, cukrzycy, chorób układu pokarmowego (wrzody żołądka i dwunastnicy), również w kosmetyce. Trwają naukowe badania nad zastosowaniem aojiru w leczeniu wielu chorób, wykazano już działanie przeciwnowotworowe, anty wrzodowe, zapobiegające starzeniu się skóry. Niro opublikował około 40 artykułów i książek na temat zastosowania różnego rodzaju aojiru. Dożył 92 lat. Jego syn Jiro jest kontynuatorem jego badań. Codziennie rano zrywa 10 świeżych liści i w celach profilaktycznych wypija 90 mililitrów świeżego soku ( Źródło:
Oprócz niezwykłych walorów zdrowotnych, dzięki ciekawej fakturze liści oraz przebarwianiu liści niektórych odmian na różne jaskrawe kolory,
jarmuż znany jest również jako roślina ozdobna (kapusta ozdobna).
Używana jest do ozdoby dań, stołów czy ogrodów.
Soki z warzyw zielonych zawierają chlorofil, enzymy, żelazo, magnez, fosfor, potas i sód jak również prowitaminę A, witaminy z grupy B oraz witaminy C, E i K. Zielone soki bogate w sole potasu poprawiają funkcje serca i neutralizują kwasy w mięśniach. Chronią także wątrobę i pęcherzyk żółciowy przed szkodliwym działaniem tłuszczów. Zawarty w nich chlorofil czyści jelita i krew, a prowitamina A (karoten) ma - jak wykazały badania - działanie przeciwrakowe (chroni przed chorobami nowotworowymi). Zielone warzywa obfitują w antyrakowy karoten, podobnie jak marchew i trawa pszeniczna lub kiełki pszenicy.
Uważam jarmuż za jedno z najlepszych, najzdrowszych i najważniejszych zielonych witamin. Jedna szklanka dziennie soku z zielonych warzyw to również wspaniałe doładowanie energetyczne dla ciała !!!!
WYPRÓBUJ i TY :-)