czwartek, 8 maja 2014

tata ...

Śmierć
to słowo,
które bolesny cios zadaje

kończy się życie

kończy się świat...

ten dzień 

ten ból

te łzy
tylko pustka i żal w duszy pozostaje
a w sercu wieczny ślad
smutno mi, że Cię z nami nie ma i łzy w oczach stają na wspomnienia

Tato ... z nadzieją w sercu myślę,
że kiedyś na pewno się spotkamy...
I zdaję się że ta nadzieja spotkania łagodzi ból rozstania...

Rozpacz i smutek w sercu mam ... i dlatego nie było mnie ...

Tato nawet nie pożegnaliśmy się ..., już więcej nie porozmawiamy, nie zobaczę Cię, nie wymienimy uśmiechów, nie pokłócimy się, nie zrobimy już razem nic ....
w chwili śmierci skończyły się twoje troski i problemy - masz już „święty spokój” ...
a nam została ta  pustka ... i bezsilność, bo nic nie można zrobić żeby się to wszystko okazało się snem ....
nie wiem na pewno, czy „tam” jest coś dalej .... ale myślę że coś jest ... i dajesz nam o tym znać  ... jeszcze jesteś koło nas....